Wszystkim artystom

Nie przypominam sobie, abym mieszkając w Rzymie, czy będąc tu przejazdem, 18 lutego nie zaszedł do bazyliki Santa Maria sopra Minerva. Pobiegłem więc tam i tego ranka. I to nie tylko dlatego, iż Wincenty Pallotti jako młody chłopak wstępował tam codziennie w drodze do szkoły (Kolegium Romanum) modląc się w kaplicy Najświętszego Sakramentu; albo dlatego, iż Pallotti „zadbał o to”, by aniołków podtrzymujących dwie kropielnice przy wejściu do kościoła pozbawić oznaków męskości: „Proszę pamiętać, że aniołki podtrzymujące kropielnicę w kościele Santa Maria sopra Minerva są zupełnie nagie” – pisał w liście z 24 sierpnia 1818 roku do ks. Tomasza Borti zachęcając, by ten udał się tam z dłutkiem i młoteczkiem; ale przede wszystkim dlatego, iż dziś przypada liturgiczne wspomnienia patrona artystów i ludzi kultury bł. Jana z Fiesole (jego świeckie imię to Guido di Pietro) znanego jako Fra Angelico (Brat Anielski), który zmarł w Rzymie 18 lutego 1455 roku, w konwencie Santa Maria sopra Minerva, gdzie do dzisiaj nad posadzką bazyliki znajduje się jego grób z marmurową podobizną.
Urodził się ok. roku 1400. Mając 20 lat wstąpił do klasztoru dominikanów w Fiesole. Obdarzony był niezwykłym talentem, któremu przełożeni nie pozwolili się zmarnować. Właśnie ze względu na ten dar nazwany został Fra Angelico. Giorgio Vasari, autor „Żywotów najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów” przekazał, że „nie wziął pędzla do ręki, zanim nie odmówił modlitwy”.
W latach 1436-1445 przebywał w klasztorze św. Marka we Florencji, gdzie pozostawił po sobie słynne freski, zdobiące ściany tego klasztoru i kościoła. Fresk umieszczony w każdej z 44 cel zakonnych wspierał braci w ich życiu zakonnym, wspomagał studium prawd objawionych i osobistą kontemplację, ożywiał liturgię i kaznodziejstwo. W tym klasztorze, zapewne między innymi dzięki cudownym freskom, wychowało się kilku błogosławionych i świętych.
W 1445 r. Fra Angelico wyjechał do Rzymu, gdzie na polecenie dwu kolejnych papieży, Eugeniusza IV i Mikołaja V, ozdabiał freskami papieską kaplicę i prywatne apartamenty. Jako malarz papieski ozdabiał również katedrę w Orvieto. W tradycji dominikańskiej freski Fra Angelico nazywane są homiliami. 
Chociaż Fra Angelico był otaczany kultem zaraz po śmierci, a jeszcze za życia powszechnie nazywano go Błogosławionym, na ołtarze wyniósł go dopiero Jan Paweł II w 1984 r. ustanawiając go zarazem patronem artystów. Papież pisał, że obrazy Fra Angelico są „wymownym przykładem kontemplacji estetycznej, która prowadzi na wyżyny wiary”. Mieszkańcom stolicy przypomnę, iż relikwie bł. Fra Angelico znajdują się od kilku lat u Dominikanów na warszawskim Służewie.

Ks. Stanisław Stawicki SAC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *